Masz pytanie? Zadzwoń: +48 788 837 887 | Pn. – pt.: 9:00 - 16:00

Brak produktów

Do kasy Zamknij

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka

Ilość
Razem

Ilość produktów w Twoim koszyku: 0. Jest 1 produkt w Twoim koszyku.

Razem produkty:
Razem
Brak produktów
Bezpieczeństwo: Masz 14 dni na zwrot
Dostawa kurierem tylko 12,90 zł
Dostawa GRATIS: Przy zakupie powyżej 250 zł
Szybka wysyłka do 24h

Blog Biowitalni.pl

Wszystko o błonniku

Prawie każdy zdaje sobie sprawę, że w jego diecie powinno być jak najwięcej błonnika. Nie wszyscy jednak wiedzą, czym tak naprawdę jest błonnik, dlaczego jest ważny i gdzie można go znaleźć.

W latach '70 lekarz Denis Burkitt sprawił, że słowo "błonnik" zaczęło być znane poza kręgami medycznymi. Opublikował on wyniki badań, według których w Afryce znacznie rzadsze, niż w Europie czy Ameryce są choroby serca czy zawały, jest tam mniej diabetyków i niewiele osób skarży się na wysokie ciśnienie krwi. Według naukowca działo się tak dlatego, bo mieszkańcy Afryki przyjmują o wiele więcej błonnika i o wiele mniej od nas nasyconych kwasów tłuszczowych. Połączył to z faktem, że w Ameryce zachorowalność na te choroby wzrosła po 1890 roku, kiedy to opracowano metodę masowego pozyskiwania białej mąki z pełnego, bogatego w błonnik ziarna. Burkitt ogłosił, że widząc, co jemy na obiad potrafi przewidzieć, na jakie choroby zachorujemy.

Cudowny lek na otyłość

To był przełom. Mieszkańcy państw zachodnich a po nich cały świat, zaczęli interesować się tym tajemniczym składnikiem. Dowiedzieli się, że błonnik pokarmowy to kompleks substancji pochodzenia roślinnego, które pod wpływem enzymów trawiennych nie rozpuszczają się. Dzięki temu na dłużej dają uczucie sytości, nie powodują nagłego skoku poziomu cukru (a nawet obniżają ten poziom), "wypłukują" z organizmu toksyny i złogi i usprawniają działanie układu pokarmowego. Później odkrywano kolejne korzystne właściwości: dzięki wysokiej zawartości błonnika w diecie słabiej wchłania się cholesterol, likwidowane są zaparcia, zmniejsza się ryzyko nowotworów układu trawiennego. Przeprowadzone na Harvardzie badania obejmujące 40 tysięcy osób udowodniły, że osoby, które sięgają po ciemny chleb mają o 44 % mniejszą szansę na zawał serca i o 11% mniejszą szansę na zwieńczony śmiercią zawał niż te, które jedzą białe bułki. Okazało się też, że dieta bogata w błonnik potrafi nie tylko zapobiec, ale też zaradzić otyłości - substancja ta nie podwyższa wartości kalorycznej posiłku a w brzuchu pęcznieje, dając uczucie sytości nawet po zjedzeniu niewielkiej porcji. W wielu badaniach udowodniono, że wśród odchudzających się osób, najlepsze efekty notowały te, w których diecie błonnika było najwięcej. Niemieckie badania kliniczne opublikowane na łamach Medicine.net podają jeszcze ciekawsze wyniki - jedzenie tylko przez trzy dni pełnoziarnistego chleba poprawiło poziom cukru u otyłych kobiet aż o 8 %.

Wystarczy kilkadziesiąt gram dziennie

Gdzie go znajdziemy? W owocach i warzywach, kaszach i produktach pełnoziarnistych - ryżu, chlebie, płatkach owsianych czy makaronie. Takie produkty stanowią jednak niewielki procent zawartości talerzy większości polaków, którzy gustują raczej w pozbawionym błonnika mięsie, cukrze, słodkich płatkach kukurydzianych, maśle, białym pieczywie i produktach wysoko przetworzonych. O ile błonnik działa na nasze zdrowie korzystnie i może zapobiegać wielu chorobom, te produkty działają wręcz odwrotnie. Nie trzeba jednak zmieniać wszystkich nawyków żywieniowych, by zadbać o swoje zdrowie. Według National Academy of Sciences Institute of Medicine, osobom od 19 do 50 roku życia wystarczy 38 gram błonnika w diecie zjadane codziennie; starszym wystarczy tylko 30 gram a dzieciom, których przewody pokarmowe są jeszcze bardzo delikatne - zaledwie kilka gram błonnika dziennie. Z kolei British Nutrition Foundation rekomenduje, by ilość ta była nie mniejsza, niż 18 gram na dobę.

Zaprzeczenie nudy

Taką ilość dostarczymy sobie, jedząc np. jeden owoc i dwie kromki razowego chleba dziennie. Wielu wydaje się, że dieta bogata w błonnik to synonim wyrzeczeń i nudy na talerzu. To oczywiście nieprawda a wybór potraw jest olbrzymi - wystarczy do sałatki dodać kilka łyżek ciemnego makaronu, do porannego jogurtu wrzucić nieco płatków owsianych i migdałów a część mąki w torcie czy pizzy zastąpić tą z pełnego przemiału lub otrębami pszennymi lub owsianymi. Te ostatnie zawierają aż 19 % błonnika - to oznacza, że dosypując łącznie 150 gram dziennie do jogurtu, sałatek czy ciasta, bez problemu "uzbieramy" tyle, by pokryć dziennie zapotrzebowanie na ten składnik.

Cukier, tłuszcz i błonnik

Warto przy tym uważnie przyglądać się suplementom i produktom, reklamowanym jako "bogate w błonnik". Liczy się jego realna wartość, która podana jest zwykle na opakowaniu. Tymczasem niektóre "bogate w błonnik" batoniki, wypieki czy płatki śniadaniowe mają go mniej, niż zwykłe ciemne pieczywo czy płatki owsiane, a do tego potężną dawkę cukru, barwników i tłuszczu. Wybierajmy więc jak najmniej przetworzone produkty. Dotyczy to też suplementów - warto sprawdzić, skąd pozyskiwany był błonnik w tabletkach, kapsułkach czy rozpuszczalnym proszku i jakie dodatkowe substancje zawiera preparat.

Źródła:

  • medicinenet.com, 
  • http://www.nlm.nih.gov
  • http://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/fiber-full-story/

Polecamy Biowitalni.pl

Zapisz się i zyskaj 5% na pierwsze zakupy

My także nie lubimy spamu więc będziesz otrzymywał(a) tylko wartościowe informacje